Wojciech Waglewski • śpiew, gitara, Mateusz Pospieszalski • śpiew, saksofony, Karim Martusewicz • kontrabas, Michał Bryndal • perkusja

Koncert w ramach gali Nagroda Miasta Gdańska dla Młodych Twórców w Dziedzinie Kultury.

O wydarzeniu

Voo Voo powrócił do Żaka z nową płytą zatytułowaną Dobry Wieczór. Premiera płyty była zaplanowana na 24 października. Wojtek Waglewski podsumowuje płytę tak: może tego nie widać, ale jestem zadowolony. Nadmienia też, że wraz z Dobrym wieczorem, powrócą dłuższe, mantrowe formy.

Voo Voo: w nagraniach Voo Voo usłyszeć można najróżniejsze muzyczne światy, dziś już klasyczne. Na przykład: Djivana Gasparyana, Jana Garbarka, Toma Waitsa, Paula Simona, The Beatles, Jamesa Browna, Roberta Frippa, Nusrata Fateh Ali Khana, Johna McLaughlina, Jimiego Hendrixa i Johna Coltrane'a.  Ale nade wszystko - bardzo osobisty i osobny świat Voo Voo. Bo przecież najwybitniejsze - a pisane zawsze przystępnym językiem - dzieła tego zespołu wciąż pozostają inspiracją dla twórczych poszukiwań współczesnej muzyki.

Recenzje

  • Oskar Małys | cdn.ug.edu.pl

    Magicznie Dobry wieczór z Voo Voo

    Zespół Voo Voo niecały miesiąc temu poszerzył swój artystyczny dorobek o kolejną płytę, zatytułowaną Dobry wieczór. Z tej okazji wyruszył w trasę koncertową obejmującą swoim zasięgiem całą Polskę. W piątek (21 listopada) grupa wystąpiła na deskach gdańskiego Żaka i sprawiła, że wieczór ten ciężko nazwać jedynie dobrym. Dla ludzi zgromadzonych pod sceną było to coś więcej. Coś, co z pewnością na długo pozostanie w pamięci wszystkich zebranych.

    Sala Suwnicowa klubu Żak, w której odbył się ów koncert zapełniła się po brzegi fanami twórczości Voo Voo. Bilety wyprzedały się na kilka godzin przed występem, co tylko potwierdza, że zespół nową płytą narobił ogromnego smaku słuchaczom. Ci, głodni muzycznych wrażeń, pragnęli usłyszeć, jak Dobry wieczór prezentuje się na żywo. Jestem przekonany, że się nie zawiedli. Wojciech Waglewski, przy okazji nagrywania nowej płyty wspominał, że zatęsknił do dłuższych, nieco bardziej magicznych form brzmieniowych. Tęsknota ta spowodowała, że Dobry wieczór ma taki, a nie inny charakter. Niemniej, jest to materiał stworzony na koncerty, kiedy to można nieco poimprowizować i przekazać publiczności maksimum energii. Z muzyków błyskawicznie przechodziła ona w publiczność, która nie tylko udzielała się wokalnie w chórkach, ale też żywiołowo nagradzała zespół po każdym kolejnym utworze.

    A było co nagradzać. Szczególnie utwory takie jak Gdybym, który niesie ze sobą spory ładunek emocjonalny, tak w warstwie lirycznej, jak i w kompozycyjnej. Cała nowa płyta Voo Voo jest bardzo osobistym dziełem Wojciecha Waglewskiego. On sam opowiadał mi, że to płyta o miłości i nienawiści. Właśnie tak skrajne emocje obecne są na Dobrym wieczorze, przez co słuchacz nie przejdzie obok tego materiału obojętnie. Nie przejdzie też przez wzgląd na to, jacy goście wsparli Voo Voo podczas nagrań. Wśród nich jest między innymi Alim Qasimov. Tak wspomina go Wojciech Waglewski - on namaścił „Dobry wieczór”. Sam fakt, że pojawił się na tej płycie ze swoją córką Farganą, to jest to jedno z tych niezwykłych muzycznych spotkań, po których można już tylko umrzeć - i dodaje po chwili - nie wiem, czy jest ktoś większy na świecie z kim chciałbym się spotkać.

    Alima Qasimova niestety zabrakło na scenie Żaka w ten piątkowy (21 listopada) wieczór. Za jego partie wokalne odpowiadał Mateusz Pospieszalski, który wypadł w tej roli naprawdę obiecująco. Powiało wówczas egzotyką i faktycznie dało się odczuć, że, jak to ujął Maciej Proliński - Kto wie, czy „Dobry wieczór” nie jest jedną z najbardziej „szamańskich” płyt w dyskografii Voo Voo -. Po wysłuchaniu nowego materiału nie sposób nie zgodzić się z tymi słowami.

    Niech podsumowaniem tego występu będą słowa lidera Voo Voo, który tak go wspominał - Podczas dzisiejszego koncertu udało się zrobić kilka takich momentów, kiedy to unosiłem się w powietrze - Panie Wojtku, zapewniam, że nie tylko Pan się unosił. Unosili się też wszyscy zgromadzeni pod sceną. Takich koncertowych chwil wszystkim Wam życzę.

    Więcej
  • Qba Malinowski | perspektywakultury.pl

    Voo Voo ponownie zagrało w Żaku

    W październiku ubiegłego roku weterani polskiego rocka, grupa Voo Voo wydała swój nowy album, będący już 35 płytą w dorobku zespołu. Jak to bogate doświadczenie zagospodarowali Waglewski i spółka? Nagrali prawdopodobnie jedną z najlepszych płyt w swojej historii. Zespół przyjechał do swojego ulubionego, gdańskiego Klubu Żak, by po zapadnięciu zmroku, pewnej zimowej niedzieli powiedzieć swoim sympatykom Dobry wieczór. Dobry Wieczór to album wyrafinowany i dojrzały, niczym zakurzone wino na półce w jednej z tych mniej znanych toskańskich winnic. Przesiąknięty jakąś taką krzepiącą, ojcowską mądrością w warstwie lirycznej, oraz muzyką, która ucieka wszelakim próbom definicji. Ot, panowie profesorowie, jakby od niechcenia nagrali dzieło niesamowicie lekkie i głębokie zarazem. Jak zwykle eksperymentując z wycieczkami w kierunku brzmień orientu, blusowego groove’u, czy melodii wręcz szamańskich.

    O tym, że jestem na liście akredytowanych dowiedziałem się w dniu koncertu przypadkowo. Wysłałem zapytanie blisko miesiąc wcześniej, ale nie doczekując się odpowiedzi stwierdziłem, że sprawa upadła. Na szczęście w dzień koncertu znajoma, do której dzwoniłem z pytaniem o bilety, poinformowała mnie, że Perspektywa Kultury jest akredytowana, co było miłym zaskoczeniem, tym bardziej, że bilety na koncert zostały wyprzedane. Warto podkreślić, że pułapy cenowe były na naprawdę niewymagającym poziomie, bilety można było dostać już od 15 zł. Klub jak zwykle świetnie przygotowany, tradycyjnie luz, przestrzeń, znakomite nagłośnienie i wyborne Paulanery za barem. Pozostało jedynie delektować się brzmieniem koncertu, którego nie poprzedził żaden support, bo i po co miałby ktoś psuć takie misterium?

    Nowa płyta Voo Voo to album na wskroś koncertowy, który w czasie zimnego, styczniowego wieczoru, w przytulnym wnętrzu Klubu Żak, zabrał nas w trans, pozwalający całkowicie zatracić się w dźwiękach płynących ze sceny. Znakomite nagłośnienie, otulina lekkiego półmroku i kameralny klimat sprawiły, że mogliśmy poczuć się jak wciśnięci w ulubiony fotel. Publiczność słuchała wszystkiego w ogromnym skupieniu, czekając na kolejne utwory z nowego krążka. Ja czekałem najbardziej na utwory Na coś się zanosi oraz Gdybym, który to numer uznaję za najlepszy na nowej płycie. Głównie za sprawą Alima Qasimova, mistrza mugham, czyli klasycznej muzyki Azerbejdżanu, który wzbogacił utwór swoją niesamowitą partią wokalną, wykonaną wraz ze swoją córką Farganą. W Żaku w ich rolę wcielił się Mateusz Pospieszalski i zrobił to wybornie. Inaczej, z dużą dozą improwizacji, ale naprawdę przybliżył się do tego wszechświata, w który zabierają nas w pierwowzorze azerscy artyści.

    Niezmiennie największe piętno na brzmieniu zespołu odciska jego lider, od którego inicjałów zapisanych w języku fonetycznym pochodzi nazwa grupy, trzeba jednak zauważyć, że niekwestionowaną gwiazdą koncertów jest właśnie Pospieszalski. Jego umiejętności gry na wielu instrumentach, scenicznej charyzmy i artystycznej energii, nie da się przecenić. Dla mnie stanowił on tę różnicę, która wynosi zespół wysoko ponad konkurencję. To on zbierał za każdym razem największe brawa, to jego wskazywał palcem Waglewski, po każdej szalonej końcówce utworu. Tak, to był dla mnie trochę taki „One Man Show”, choć i Martusiewicz, i Bryndal, i w końcu, a może przede wszystkim Wojciech Waglewski, to przecież muzycy kompletni. Cały koncert był bardzo równy, a czwórka muzyków zaprezentowała nam szeroką paletę sposobów kształtowania melodii, harmonii, rytmu, czy wreszcie - gitarowych technik.

    Oprócz nowej płyty podczas koncertu nie zabrakło wspólnie odśpiewanego Nim Stanie Się Tak, które pojawia się na występach już tradycyjnie i stało się sztandarowym numerem zespołu, oraz Karnawału znanego wszystkim jako hymn Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Publiczność po ostatnim utworze była rozanielona, nie wypuszczając grupy bez choćby jednego bisu, podczas którego, publiczność delektowała się każdym dźwiękiem, który serwowali muzycy na dobranoc. Voo Voo powrócił do Żaka po bardzo krótkim czasie, a dokładnie po 66 dniach. Listopadowy koncert cieszył się takim powodzeniem, że klub nie zastanawiając się długo postanowił zaprosić swoich ulubionych muzyków ponownie, i to najszybciej jak się dało. I dobrze. Jest między Voo Voo, a Żakiem jakaś chemia.

    Więcej
  • Agnieszka Kujawa | radiosar.pl

    Bardzo Dobry Wieczór z Voo Voo

    Publiczność zgromadzona na piątkowym koncercie w Klubie Żak na pewno nie wyszła z tego występu rozczarowana. Muzycy z grupy Voo Voo po raz kolejny pokazali muzyczną klasę, poczucie humoru i przede wszystkim zaprezentowali na żywo przed trójmiejską publicznością materiał z nowej płyty zatytułowanej Dobry wieczór. Zespół zagrał całą listę piosenek z najnowszego albumu. Wczorajszy występ udowodnił, że materiał z tej płyty doskonale nadaje się do prezentowania na koncertach. Dzięki kombinacji kompozycji balladowych (takich jak kapitalne Gdybym) i piosenek z zacięciem rockowo-jazzowym (Tli się czy Na coś się zanosi), słuchaczom zostało zaserwowane magiczne połączenie świetnego muzycznego widowiska oraz doświadczenia wręcz medytacyjnego nastroju.

    Zdecydowanie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że Dobry Wieczór to najbardziej „szamańska” płyta w karierze zespołu Voo Voo. Gra świateł i głos Mateusza Pospieszalskiego, który w piosenkach takich jak wyżej wymienione Gdybym doskonale prezentował styl śpiewu rodem z klasycznej muzyki Azerbejdżanu, zaczarował publiczność zebraną w Żaku. Warto dodać, że oryginalnie na płycie Dobry wieczór w utworach takich jak: Gdybym czy Dokąd idą? partie wokalne wykonuje Alim Qasimov i jego córka Fargana, mistrzowie muzyki mugham, tradycyjnego brzmienia rodem z Azerbejdżanu. Przez cały koncert Wojciecha Waglewskiego nie opuszczał dobry humor. Frontman zespołu namawiał zgromadzonych fanów do wspólnego śpiewania. Zażartował nawet, że później czyta w relacjach opublikowanych po swoich koncertach, że zespół podejmował nieudane próby zachęcania publiczności do nucenia piosenek Voo Voo. Zebrani chętnie przyłączyli się do śpiewania w piosence Po godzinach, wtórowali wokaliście również przy Na coś się zanosi. Zarówno publiczność jak i muzycy doskonale się przy tym bawili.

    Twórczość zespołu Voo Voo to wspaniały dowód na to, że bez wydumanych i pisanych „na siłę” tekstów można przekazać prawdziwe emocje i dotrzeć z dobrym brzmieniem do dużej grupy słuchaczy szukającej w muzyce czegoś dla siebie. Na koncercie w gdańskim Żaku bawiło się dobrze mnóstwo osób z różnego przedziału wiekowego. Oprócz nagrań z nowej płyty nie zabrakło też piosenek Voo Voo znanych z poprzednich albumów. Publiczność mogła usłyszeć Nabroiło się czy intrygujący Wannolot. Zespół nie dał się długo prosić o zagranie bisów, podczas których zaprezentował aż sześć piosenek. Przez cały czas muzycy byli nie tylko skupieni na swojej pracy, ale również utrzymywali dobry kontakt z publicznością i ze sobą nawzajem.  Kolejnym dowodem na niezwykłe poczucie humoru muzyków Voo Voo było zastosowanie różnych odmian „plumkania” w utworze Odpuść mi moje życie.

    Czy świat bez nas radę sobie da? - śpiewał Wojciech Waglewski i Mateusz Pospieszalski w utworze Skrzyżowanie. Muzyczny świat będzie miał naprawdę ciężko.  Jednak to zdecydowanie nie pora na pożegnania. Gratulujemy grupie Voo Voo udanych 30 lat dzielenia się z publicznością talentem i muzyką, z nadzieją, że w przyszłości czeka nas jeszcze wiele tak udanych koncertów, dźwięków i albumów jak Dobry wieczór.

    Więcej

Inne wydarzenia archiwalne

  • HAILEY TUCK / HELEN SUNG

    9.02.2019 /22. Festiwal Jazz Jantar / zima

  • DZIEŃ / PARASITES

    11. Gdański Festiwal Tańca / Wiosna

  • 25.11.2013

    Tajemniczy Klient • Igor Gorzkowski

    PC Drama

  • Beata Sosnowska

    Moja prowincja

  • 08.10.2010

    Kim Nowak

    Jesienna nuda pod nóż!

  • POST ANIMA / Opinion Public

    11.GDAŃSKI FESTIWAL TAŃCA/ 9.06.2019 /

  • UKRYJ MNIE W GAŁĘZIACH DRZEW

    PC Drama / 29.04.2019 /

  • 09.10.2010

    Młynarski plays Młynarski Feat • Gaba Kulka

    Jesienna nuda pod nóż!

  • 05.03.2011

    Coast2Coast!

    Brainfeeder • Teebs • Jeremiah Jae

  • MOTUS ANIMI CONTINUUS

    11.GDAŃSKI FESTIWAL TAŃCA/ 7.06.2019 /

  • AWATAIR / ALGORHYTHM

    15.03.2019 / 22. Festiwal Jazz Jantar / wiosna

  • 03.02.2014

    Glasvegas

    Later… When The TV Turns To Static