Aneta Kublik

Zobaczyć niewidoczne

29.11 - 23.12.2018

Aneta Kublik: Świat w moich obrazach wyłania się z czerni, którą z jednej strony da się potraktować jako symbol cierpień, niepokojów i lęków. Z drugiej zaś strony, może ona symbolizować metafizyczną otchłań nieistnienia, z której drżąc ze strachu przed nieistnieniem wyłaniać się zaczyna istnienie. Jasną smugę jutrzenki poprzedza zawsze pełen strachu mrok, wypełniony niemal zwierzęcą obawą, że światło istnienia nie zwycięży ciemności.

Aneta Kublik jest laureatką Nagrody Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w międzynarodowym konkursie na Najlepsze Dyplomy ASP 2018. 
Gdańską Akademię Sztuk Pięknych ukończyła dyplomem w pracowni Prof. Krzysztofa Gliszczyńskiego. Artystka uczestniczyła w  wymianie międzynarodowej na Universidade w Porto w Portugalii, jest również  stypendystką Rotary.

Anety Kublik pokój pięknych saren.

Znaczenie obrazów Anety Kublik wyłania się dosłownie to ujmując- z czerni.  Malowane impastowo czarną olejną farbą pejzaże  i wizerunki zwierząt w ruchu widoczne są dopiero po podejściu do obrazów z bliska.  Gesty malarki pozostawiają ślady na płótnie-raz spora ilość pigmentu poprowadzona jest wertykalnie w stosunku do reszty motywów na płótnie, innym razem szeroki pędzel  pełen farby szturmuje obraz w poprzek. Interesujące zaczyna być zderzenie zabiegów na płótnie ze światłem, które pada na dany obraz. Czy jest to dzienne rozproszone światło czy sztuczne światło lamp- zaczyna się coś dziać. Zwierzęta zdają się biegać, konary drzew poruszać , woda drgać.
Malarka często mówiła o tych obrazach, że stanowią ukryte lęki, także te przed nieistnieniem.
Wystawa Zobaczyć to, co niewidoczne jest próbą dotarcia do tego malarstwa.

Nawiązanie do techniki drzeworytu nasuwa się mimochodem- może żłobienia w impastach ,może czerń, może jakby wyryte wizerunki flory i fauny do takich skojarzeń skłaniają. Jest to malarstwo działające gestem, stanowiące  prawie formę płaskorzeźb. Artystka tak mówi o znaczeniu swoich obrazów:

Te zwierzęta i tajemnicze lasy mają znaczenie metafizyczne. Jest to moja własna i bardzo osobista wizja strachu. Człowiek, który odczuwa stany lękowe nigdy nie wie kiedy zostanie zaatakowany przez kolejną falę paniki – jak sarny, które żyją w ciągłym niepokoju nasłuchując nadchodzącego niebezpieczeństwa. Aby doświadczyć prawdziwego piękna strachu należy sobie na niego pozwolić. Zachowując się jak przerażone zwierzę jesteśmy w stanie pogrążyć się w ciemności lęku i dostrzec zupełnie inny świat. Strach niesie w sobie subtelną siłę życiową, która pozwala nam przetrwać. Pomimo negatywnego wydźwięku słowa „Lęk" ma on w sobie własne piękno, delikatność i urok. Właśnie to staram się ukazać w moich obrazach.

Malarstwo Anety Kublik jest interesującą próbą ukazania podświadomych lęków tkwiących w człowieku. Artystka posługuje się metaforycznie sylwetkami saren w biegu by ukazać ucieczkę -formę strachu, która także dotyczy ludzi. Z powodu lęku człowiek sam ucieka, chowa się, oddala się. Czy jest to zbyt dosłowne? Czy ukryte figury zwierząt działają jako nasze wewnętrzne upiory? Odpowiedzią jest indywidualne „czytanie” tego malarstwa. Jedno, co mogę stwierdzić na pewno, to że malarka bardzo konsekwentnie buduje narrację przez siebie wybraną. Jak sama twierdzi- w przyszłości rozwijać będzie malarstwo gestu oraz stopniowo będzie odchodziła od formuły czerni na rzecz nieśmiało pojawiających się kolorów.


Agata Nowosielska

 

 

Gdzie

Galeria Żak

Kiedy

29.11.2018 - 23.12.2018 | g. 07:00 - 21:00

Wystawa 29.11 - 23.12.2018
Wernisaż: 29.11.2018, godz. 19:00
Wstęp wolny