HATIS NOIT / RESINA

HATIS NOIT / Illogical Dance / pierwszy raz w Polsce

Hatis Noit – vocal, electronics

RESINA / Traces

Karolina Rec – cello, electronics / Mateusz Rychlicki - drums

HATIS NOIT

Od gagaku (japońska muzyka klasyczna) przez operę, bułgarskie i gregoriańskie śpiewy aż po muzykę pop - inspiracje Hatis Noit obejmują przeróżne style i gatunki, a wszystko zaczęło się wtedy, gdy miała szesnaście lat i wyruszył na pielgrzymkę do Nepalu, do miejsca, gdzie przyszedł na świat Budda. Zetknięcie z jedną z mniszek śpiewających w samotności pochwalne pieśni odmieniło życie młodej Japonki, która od tamtego czasu nieustannie pracuje nad rozwojem swoich wokalnych umiejętności.

2018 rok był przełomowy dla Hatis Noit - przeprowadziła się do Londynu i zarejestrowała debiutancką EP-kę ("Illogical Dance"), w stworzeniu której wspierał ją duet Matmos (współpracownicy między innymi Björk), a wydawcą materiału zostało Erased Tapes, z którymi współpracują Kiasmos, Högni czy Nils Frahm. W recenzji portalu Drowned in Sound można o "Illogical Dance" przeczytać: "Hatis Noit przekształca swój głos na tak wiele sposobów, że inne instrumenty są po prostu zbędne. Nie potrzeba do tego żadnych dodatkowych ozdobników, znajduje idealne miejsce pomiędzy delikatnością a surową siłą, które nieustannie się zmieniają i przedstawiają słuchaczom nowe pomysły".

Występ Hatis Noit podczas festiwalu Dni Muzyki Nowej będzie jej pierwszą wizytą w Polsce.

 

RESINA

Wiolonczelistka, kompozytorka i aranżerka Resina (Karolina Rec) choćby z racji pochodzenia i studiów na gdańskiej Akademii Muzycznej jest co prawda blisko związana z Pomorzem, jednak dziś do grona najbardziej interesujących twórczyń współczesnej kameralistyki zaliczają ją media o dużo szerszym, światowym zasięgu.  Karolina należy do wąskiego  grona artystów skupionych wokół pododdziału cieszącej się środowiskowym uznaniem  brytyjskiej wytwórni Fat Cat Records – 130701, specjalizującej się w wydawaniu muzyki znajdującej się na przecięciu współczesnej (post)klasyki, minimalizmu i muzyki ilustracyjnej oraz improwizowanej. To tam w  2016 roku dostrzeżono jej potencjał, wtedy też ukazał się album „Resina”, który od razu wzbudził zainteresowanie branży jak i publiczności oraz spowodował, że nazwisko Karoliny znalazło się w jednym katalogu z wykonawcami tej miary, co Sigur Rós, Múm, Matmos czy Jóhann Jóhannsson.

Poprzez indywidualne, niestandardowe podejście do wiolonczeli – wykorzystując zarówno naturalne, głębokie brzmienie instrumentu, jego nieoczywiste właściwości akustyczne jak i możliwości prostych narzędzi elektronicznych – Resina tworzy muzykę minimalistyczną formalnie, znajdując jednak w oszczędności środków sposób na sugestywne budowanie wewnętrznych napięć: „Być może pracuję z wiolonczelą w podobny sposób, w jaki producenci korzystają z Abletonu. Próbuję stworzyć bazę swoich “instrumentów z dźwięków wydobywających się z wiolonczeli – i często są to dziwne, nieoczywiste i nie bardzo „czyste” brzmienia, które w ostateczności są lekko przetwarzane, zapętlane, uszkadzane etc.” (wywiad dla banbantonton.com)

Po pierwszym, intymnym, przywołującym bliskie powiązania z naturą albumie (brzmi jak re-kreacja field recordingu – pisano w banbantonton.com) na wydanym w lipcu 2018 roku „Traces” Resina wzmacnia artystyczny wyraz swej twórczości. Podczas pracy nad nową muzyką myśli artystki krążyły wokół tematów takich jak historia, wybiórczość ludzkiej pamięci i psychologia religii, co wpłynęło na jej bardziej skoncentrowane brzmienie i wyrazistszy wydźwięk.

„W moim odczuciu siła pierwszej płyty polegała właśnie na pewnych niedopowiedzeniach. Ta muzyka prowokowała do wyobrażeń, ale takich mocno nieokreślonych, zamglonych, więc każde nadużycie dźwięku byłoby zabójcze dla takiego materiału. Natomiast podczas komponowania nowego materiału miałam często bardzo konkretne, mocne wizje i dlatego nie obawiałam się sięgać po mocniejsze środki. Chyba też najzwyczajniej w świecie czułam potrzebę stworzenia bardziej skumulowanego brzmienia.” (wywiad z Resiną autorstwa Miłosza Karbowskiego w portalu fyh.com)

Nacisk położony tu został na doprecyzowane formy kompozycyjne, a loopy i dodatkowe partie instrumentalne tym razem – w odróżnieniu od nagranych na żywo na poprzedniej płycie – dołożone zostały w postprodukcji. Nowością są pojawiające się na Traces przetworzone wokalizy Karoliny oraz dynamizująca wydźwięk niektórych utworów perkusja Mateusza Rychlickiego:   

„Ten pomysł pojawił się już przy pierwszej płycie, na której miał się pojawić kawałek pod tytułem „Resin”. Został on nagrany podczas pierwszej sesji, ale ten rodzaj brzmienia kompletnie nie pasował mi do stylistyki, w której nagrywaliśmy wszystkie inne utwory (…) Grałam go na koncertach, bo bardzo go lubię i jest świetnym utworem do grania na żywo, daje mnóstwo satysfakcji. Wiedziałam, że kiedyś pojawi się w nim perkusista. (…) od początku prac nad albumem myślałam o Mateuszu Rychlickim i dosyć wcześnie zaczęliśmy o tym rozmawiać. Mateusz zgodził się i w końcu spotkaliśmy się na próbie, na której właściwie za pierwszym podejściem zaproponował takie wykonanie tego utworu, że nie miałam najmniejszych wątpliwości, że absolutnie w punkt odczytał moje intencje wobec tego utworu. Po pierwszym wykonaniu wiedziałam, że jest właśnie tak, jak sobie to wyobrażałam. Potem zaczęliśmy pracować wspólnie nad innymi utworami i ostatecznie na płytę wszedł jeszcze jeden utwór z perkusją, ale w pracy z perkusistą czuję jeszcze duży potencjał na przyszłość. Perkusja to instrument, który uwielbiam, bo oferuje masę różnych barw i zaskakująco wiele zależy od stylu samego wykonawcy. (…)” (wywiad z Resiną autorstwa Miłosza Karbowskiego w portalu fyh.com)

Jedną z konsekwencji artystycznego sukcesu Resiny jest długa lista podjętych przez nią artystycznych przedsięwzięć: Rec jest współautorką muzyki do filmu  "Dzień Czekolady" Jacka Piotra Bławuta (wraz z kompozytorem / perkusistą Hubertem Zemlerem), współpracowała m.in. z Zamilską (przy kompozycji „Closer”) oraz z Emilie Levienaise-Farrouch (projekt specjalny na festiwalu Solidarity of Arts) grając przy tym koncerty w całej Europie i dzieląc scenę m.in. z Sarah Neufeld, Godspeed You! Black Emperor, Owenem Pallettem, Hauschką czy Ian’em Williamem Craig’iem.

Najbardziej bodaj oryginalną okolicznością związaną z nowym albumem artystki jest fakt wykorzystania wybranych utworów z Traces podczas pokazu kolekcji Gucci Cruise 2019, który odbył się w ruinach słynnego starożytnego cmentarza Alyscamps. W branżowych mediach o zawartej na Traces muzyce napisano między innymi:

 

„Fascynujące I niepokojące tour de force… Ten album to dużo więcej niż klimatyczna hybryda klasycznej I elektronicznej muzyki współczesnej… wyśmienite osiągnięcie. 9/10”  

The Line Of Best Fit

 

„Resina, AKA Karolina Rec, nakłada partie wiolonczeli w czasie rzeczywistym używając pedałów loopera, miesza długie drony z drżącym tremolo I riffami staccato, momentami wyśpiewuje przeszywające wokalizy… Z zazwyczaj hipnotyzującym rezultatem.” 

The Guardian

„Ten album definiuje piękno jako mroczny, aczkolwiek fascynujący sekret, którego odkrycie może zmienić nasze życie na zawsze. Faktycznie, wizja Karoliny Rec potrafi być przytłaczająca, lecz mnogość skrajnych odczuć, doprowadza do cennego katharsis. Obserwowanie jak surrealistyczny ni to sen, ni to koszmar łapczywie pożera komfort utopii dnia powszedniego, pozwala na eksploracje przekraczające wyobraźnię nawet najbardziej obytych psychonautów.”

Porcys.com

Gdzie

Sala Suwnicowa Klubu Żak

Kiedy

02.02.2019 | g. 20:00